|
Dokument TV: Śmierć Bogdana Włosika wpłynęła na moje życie |
|
|
|
|
Redaktor: Zycie TV
|
|
15.10.2008. |
13 października w pobliżu kościoła Arka Pana zginął Bogdan Włosik. -
Chodziłem do Technikum Mechanicznego na os. Szkolnym. W tym dniu tak
jak każdego innego, kiedy odbywały się manifestacje, byliśmy zwolnieni
ze szkoły wcześniej. Miało to taki plus, że mogłem wrócić ze szkoły, przebrać się i iść na manifestację -
opowiada Alek Kopacz, działacz Federacji Młodzieży Walczącej.
Tego dnia siły ZOMO były wyjątkowo duże i brutalne. - Ja ten czas spędziłem na ul. Kocmyrzowskiej. Jedna barykada była przy Placu w Bieńczycach i druga duża przy rondzie Kocmyrzowskim. Główne walki jednak toczyły się wokół pomnika Lenina. Akurat pod Arką tych walk prawdopodobnie nie było - dodaje Kopacz.
Strzały pod Arką
- Był taki huk jakiś. Podbiegliśmy do okna i kogoś nieśli na ławkę. Sąsiad z trzeciego piętra powiedział,że to postrzał. Ludzie podnieśli bluzę czy koszulę i tam był taki ślad, jak po kuli. Nie wiem kto wezwał pogotowie, a on leżał na tej ławce i ktoś mu podłożył kurtkę pod głowę. Podobno w drodze do szpitala zmarł - wspomina mieszkanka bloku 11 na os. Przy Arce.
Zobacz nasz film o śmierci Bogdana Włosika i jej wpływie na młodych ludzi w Nowej Hucie, takich jak Alek Kopacz, który kilka lat później tworzył antykomunistyczną organizację Federację Młodzieży Walczącej. W filmie wykorzystano unikalne zdjęcia ze zbiorów prywatnych oraz nagrania filmowe z archiwum IPN.
Zobacz nasz dokument (czas: 9 min.)
|