|
W Krakowie działają trzy słynne kluby. Hutnik Kraków, Cracovia oraz
Wisła Kraków. Od początku istnienia między klubami istniały rozmaite
antagonizmy. Dopiero w roku 2005, gdy zmarł Jan Paweł II,
doszło do chwilowego ich zjednoczenia.
Rywalizacja między klubami jest w pewnym sensie uzasadniona, ponieważ wszystkie te kluby toczą walkę o palmę pierwszeństwa, o miano najlepszego. Każdy z klubów jest inny, ale kieruje się podobnymi zasadami, ma określone wartości i priorytety. Każdy chce zdobyć tytuł Mistrza i chce prowadzić zdrową rywalizację z przeciwnikami, chociaż nie zawsze się to udaje. Jeden z podopiecznych KS Hutnik Kraków- Kamil Turbasa (bramkarz) – opowiada o klubie oraz o swoich początkach w drużynie piłki nożnej. Warto dodać, że oprócz piłki nożnej KS Hutnik ma inne sekcje, takie jak piłka siatkowa oraz koszykówka.
MYCHA: Jak wygląda stadion Hutnika-Kraków?
Kamil Turbasa: Na stadionie jest w sumie 12 tys. Miejsc, ale tylko 2 tys. miejsc siedzących. Niedługo będzie remont, bo stadion jest zgłoszony, by zyskać status obiektu treningowego na EURO 2012 i będzie miał bardzo ładny wygląd.
Czym może przyciągnąć młodzież „Hutnik”?
Przede wszystkim jest obiektem łatwo dostępnym dla młodzieży w Nowej Hucie, a także jest bardzo dobra infrastruktura treningowa w przeciwieństwie do Wisły i Cracovii.
Kto Cię zachęcił do gry w klubie?
Zawsze chciałem grać od małego dziecka. Jednak kiedyś przyszedł trener do szkoły i zachęcił mnie, bym przyszedł na zajęcia i tak to się wszystko zaczęło.
Jak wyglądały początki?
Jak zawsze na początku jest zabawa. Gdy miałem 12-13 lat to już zaczęła być poważna praca..
Jakie są treningi? Ile razy w tygodniu trenujesz?
Pięć razy w tygodniu, szósty jest mecz. Jako że jestem bramkarzem, dwa razy w tygodniu mam specjalne treningi przygotowywane pod moją pozycję. Treningi - wiadomo - są ciężkie, intensywne, ale jeśli ktoś chce trenować, to nie jest dla niego problemem.
Jak oceniasz swój klub na tle pozostałych drużyn Krakowa (Wisła, Cracovia)?
Pod względem piłkarskim nie jest to duża przepaść, ale oczywiście są to kluby o wiele bogatsze niż Hutnik, no, a wiadomo, że pieniądze w każdym sporcie gwarantują pewien sukces.
Co szczególnie wiąże Cię z Hutnikiem (czyjaś osoba, magia miejsca…)
Na pewno sentyment, mnóstwo przyjaciół, atmosfera. Jest to bardzo rodzinny klub, w którym się wychowałem.
Dziękuję bardzo za wywiad i życzę wielu sukcesów.
Z Kamilem Turbasą rozmawiała MYCHA
|